Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plebiscyt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plebiscyt. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 października 2017

"Afazja polska 2" w plebiscycie Książka Historyczna Roku


Do 31 października każdy internauta może głosować raz dziennie na wybrane tytuły w dwóch kategoriach:

1. najlepsza książka naukowa dotycząca dziejów Polski i Polaków w XX wieku;
2. najlepsza książka popularnonaukowa dotycząca historii Polski w XX wieku.

Zakończenie głosowania: 31 października 2017 r.


Głos można oddać TUTAJ.












sobota, 19 czerwca 2010

Rozmów o Miłoszu ciąg dalszy


Na pytanie o aktualność Miłosza, zadane w poprzednim poście, udzielono kilku interesujących odpowiedzi. Dziękuję wszystkim uczestnikom owej mini-dyskusji, szczególnie że znaleźli się wśród nich poeci urodzeni w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych (Piotr Gajda, Artur Nowaczewski, Robert Rutkowski) oraz badacze literatury (Wiesław Przybyła, A. Nowaczewski). Wypowiedziała się także reprezentantka najmłodszego pokolenia świadomie czytających poezję, pani Aleksandra Pawłowska, studentka polonistyki UŁ. Głosy te pobieżnie zreferuję, po czym podejmę próbę sformułowania wniosków.

Nie ulega wątpliwości, że jest autor Trzech zim poetą powszechnie znanym. Większość spośród zabierających głos przyznała się do fascynacji jego twórczością. Szczególnie entuzjastyczne są opinie Wiesława i Artura. Pierwszy stwierdza: "zawsze uważałem go - obok Leśmiana i Iwaszkiewicza - za najważniejszego polskiego pisarza XX wieku" i jako najistotniejszą właściwość tej twórczości wymienia imponującą "rozległość poszukiwań" ideowych, filozoficznych, artystycznych, "nawet prozodyjno-metrycznych", podkreśla intelektualną niezależność poety, odwagę w podejmowaniu zagadnień dotychczas słabo obecnych w literaturze polskiej (sądzę, że ma tu na myśli m.in. wspomnianą przez Roberta Rutkowskiego Ziemię Ulro, za sprawą której zadomowili się u nas Swedenborg i Blake). Drugi z wymienionych autorów przyznaje, że dzieło Miłosza miało bezpośredni wpływ na jego poetykę (mowa o debiutanckim tomie Artura Nowaczewskiego Commodore 64, inspirowanym Miłoszowskim cyklem Świat. Poema naiwne), wyraża jednak pogląd, iż poezja Miłosza podsumowuje wiek dwudziesty, przez co może się jawić jako ostatecznie zamknięty rozdział historii literatury. Podobna konkluzja zdaje się stanowić podstawę głosów Wiesława Przybyły ("jeden z największych poetów XX stulecia") i Piotra Gajdy ("jeden z ostatnich twórców przywracających "słowu poetyckiemu [...] należną mu rangę"). Jak się zdaje, w obu przywoływanych opiniach zawarte jest imlpicite przekonanie o ściśle modernistycznym horyzoncie twórczości Noblisty, nie przystającym do współczesnego oglądu świata.

Robert Rutkowski wyznaje: "Miłosza czytuję niezwykle rzadko, zdecydowanie bardziej przemawia do mnie poezja Herberta czy Różewicza". I tu muszę ponownie postawić pytanie: dlaczego właśnie Różewicz i Herbert (jako "uczeń" autora Niepokoju?)? Zestawienie tych poetów wydaje mi się problematyczne, ale i frapujące.

W artykule Dzieci i wnuki Miłosza ("Dekada Literacka" 2009, nr 4) Marta Wyka wspomina, że autor Pieska przydrożnego wielokrotnie podkreślał własną umiejętność nieulegania "dezintegracji". Tymczasem właśnie świadomość wszechogarniającej dezintegracji, "płynności" (termin wprowadzony przez Zygmunta Baumana)charakteryzującej współczesność stanowi jeden z fundamentalnych wyróżników naszego, tzn. ludzi urodzonych w drugiej połowie XX wieku, modelu percypowania rzeczywistości.

Kolejną kwestią godną dyskusji jest aktualna orientacja polskiej poezji, z wciąż wyraźnym przechyłem "awangardowo-lingwistycznym". Gdyby zastosować do teraźniejszości klasyczny już (i zapewne nieaktualny) dwubiegunowy ogląd lirycznego uniwersum ("biegun Przybosia" i "biegun Miłosza") wprowadzony przez Jana Błońskiego, większość głośnych dziś nazwisk trzeba by zapisać po stronie autora Póki my żyjemy.

Na koniec pozostaje mi zadać kolejne pytanie - z nadzieją, że odpowiedzą na nie zarówno zaprzyjaźnieni z autorem bloga poeci, osoby piszące o literaturze, jak i tzw. szeregowi czytelnicy: Gdybyście Państwo mieli wskazać kilku klasyków powojennej liryki, którzy mają decydujący wpływ na Wasze rozumienie roli poezji i poety, jakie nazwiska wymienilibyście?

Proponuję PLEBISCYT. Każdemu z wymienionych twórców można przyznać od 0 do 10 punktów. Można także dopisywać nazwiska spoza listy (kolejność alfabetyczna):
1. Stanisław Barańczak
2. Miron Białoszewski
3. Julia Hartwig
4. Zbigniew Herbert
5. Czesław Miłosz
6. Julian Przyboś
7. Tadeusz Różewicz
8. Jarosław Marek Rymkiewicz
9. Wisława Szymborska
10. Adam Zagajewski