| Widok na San Giorgio Maggiore, w głębi po lewej zarysy Lido [fot. P. D.] |
Giorgio Vasari, autor Żywotów najsłynniejszych malarzy, rzeźbiarzy i architektów opowiada następującą anegdotę z życia Tycjana. Kiedy artysta malował jeden z portretów najpotężniejszego człowieka szesnastowiecznej Europy, cesarza Karola V, upuścił pędzel. Władca schylił się, podniósł go i oddał malarzowi, a na jego protesty miał zareagować gnomicznym stwierdzeniem, że Tycjan godzien jest, by usługiwał mu sam imperator. Przy innej okazji Karol V powiedział podobno: „Mogę uczynić księciem kogo tylko chcę, lecz na próżno bym szukał drugiego Tycjana”. Słowa te można chyba uznać za wyraz hołdu, jaki polityka składa sztuce.