Targi Książki w Warszawie, niedziela 28 maja 2023 roku.
Prowadzenie: Ireneusz Staroń.
![]() |
Elli Valli w latach młodości. |
[źródło tekstu: "Twórczość" 2023, nr 4]
Góry zamkowej nie było prawie wcale widać, otoczyły ją mgły i mrok, nawet najsłabsze światełko nie zdradzało obecności wielkiego zamku. K. stał długo na drewnianym moście, wiodącym z gościńca do wsi, i wpatrywał się w pozorną pustkę na górze.
(F. Kafka, Zamek, przeł. K. Radziwiłł i K. Truchanowski)
Zaledwie kilka faktów. Daty przyjazdu. Gabriele Hermann – 22 października 1941. Valerie Pollak – 1 listopada 1941. Pierwsze miejsca zakwaterowania. Elli – kolektyw „Praga II”, Hanseatenstrasse 37. Valli – kolektyw „Praga IV”, Franzstrasse 29. Nie są same. Elli (w chwili przyjazdu do L. – 52 lata) towarzyszą córka Hanna (22 lata), zięć Arnošt (29 lat) oraz rodzice tego ostatniego, Marie (52 lata) i Otto (57 lat) Seidnerowie. Valli (51 lat) trafia do L. razem ze swoim mężem Josefem (59 lat).
Niewiele więcej mamy. Żadnej fotografii, listu czy zeszytu z najbardziej lapidarnym notatkami.
Właśnie tak mijali ludzie z getta Litzmannstadt. Jakby nie istnieli. Jakby ziemia nigdy ich nie nosiła.
Górne okienko krypty, przez które wrzucano granaty i pompowano wodę do wnętrza, fot. P. D. |
Katedra świętych Cyryla i Metodego
ul. Resslova 9a, Nové Město, Praha 2
Plus Code: 3CG8+9W, Praha
Do podziemi prawosławnej katedry świętych Cyryla i Metodego wchodzi się wprost z ulicy. Z daleka widać, że miejsce, gdzie w czerwcu 1942 roku dramatyczną walkę o życie toczyło kilku uczestników antyniemieckiego ruchu oporu, wśród nich Jozef Gabčik i Jan Kubiš, czechosłowaccy cichociemni, którzy przeprowadzili zamach na Reincharda Heydricha, nie zostało przez Czechów zapomniane – pod ścianą cerkwi leżą kwiaty, na podmurówce palą się znicze i świeczki.
Wokół wąskiego poziomego okienka w kamiennym murze ślady po niemieckich kulach wystrzelonych osiemdziesiąt lat temu. Wyżej pamiątkowa tablica z napisem następującej treści:
W tej prawosławnej
świątyni świętych Cyryla
i Metodego zginęli za naszą
wolność dnia 18 czerwca 1942
narodowi mściciele z szeregów
Ilekroć Bohumil Hrabal wypowiadał się o Kafce, tylekroć sięgał po zbitkę „doktor Kafka“. Mówił, dajmy na to, o Baudelairze, Flaubercie, Hašku, Schulzu, Meyrinku, ale kiedykolwiek zająknął się o Kafce, zawsze dodawał tytuł doktorski. Muszę powiedzieć, że wydawało mi się to nieco dziwne, mówienie o Kafce zyskiwało w ten sposób specyficzny ton. Posłużenie się tytułem przyrównałbym bowiem do postawienia na początku kompozycji krzyżyka czy bemola, które determinują brzmienie i charakter utworu. Tytuł w pewien sposób podkreślał niepowtarzalność zjawiska, jakim był Franz Kafka, skłaniał słuchaczy zgromadzonych wokół stołu do większej uwagi. W końcu i w mojej głowie nazwisko Franza Kafki złączyło się z tytułem, lecz w jakimś ogólniejszym sensie. Nie miałem na myśli doktora praw, którym Kafka rzeczywiście był – raczej jakiegoś doktora literatury albo nauki o człowieku.