![]() |
fot. Tomáš Mazal |
[Fragment książki Hrabal. Ostatnie lata, która ukaże się w tym roku nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Łódzkiego.]
Przemysław Dakowicz: […] Proszę powiedzieć, jak doszło do spotkania pisarza z prezydentami w najsławniejszej praskiej gospodzie? Czy była to inicjatywa Václava Havla? Kiedy i od kogo się pan o tym szalonym pomyśle dowiedział?
Tomáš Mazal: To spotkanie Clintona z Hrabalem wymyślił Václav Havel. Chciał zorganizować Clintonowi nieformalne, swobodne popołudnie i wieczór w Pradze. No więc wyszli pieszo z Zamku, przeszli przez Most Karola i dotarli do ulicy Husa, do Zlatého Tygra. Tam zamówili najlepsze beczkowe piwo pilzneńskie na świecie, po czym Havel zaprosił do stołu Hrabala. On zaś powiedział Clintonowi, że jego „twarz przypomina mu Garry’ego Coopera w filmie W samo południe” i że z „apollińskim uśmiechem” Clinton „poleci dalej aż do Moskwy” z przesłaniem „partnerstwa dla pokoju”.
Cóż, dzisiaj mamy chyba koniec tego partnerstwa...