Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Różewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Różewicz. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 lipca 2026

Być poetą (po Auschwitz). O Tadeuszu Różewiczu

 

Po II wojnie światowej urodzony w roku 1921 Tadeusz Różewicz doszedł do wniosku, że język poezji musi się radykalnie zmienić - tylko wówczas będzie mógł zbliżyć się do prawdy o współczesności. Pierwszą próbę realizacji tego postulatu przynoszą wiersze z tomów Niepokój (1947) i Czerwona rękawiczka (1948). Różewicz aż do końca pozostaje poszukiwaczem nowych form wysłowienia, adekwatnych wobec skrajnych doświadczeń człowieka XX i XXI wieku. Wykład niniejszy jest próbą ukazania i opisania - na kilku reprezentatywnych przykładach - owej strategii twórczej. 

 


 

wtorek, 10 października 2023

O tekstach Tadeusza Różewicza z epoki stalinizmu w kwartalniku „Litteraria Copernicana” (Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu)

 


„To także Różewicz”... Autor Niepokoju jako pisarz dla młodzieży. 

(O pewnym mniej znanym epizodzie z epoki stalinizmu)

 

[pełen tekst TUTAJ]

 

Kiedy – trzy lata po śmierci Stalina – w komunistycznym państwie polskim ostatecznie skończył się stalinizm, a w literaturze i sztuce przestała obowiązywać doktryna socrealizmu, Kazimierz Wyka mógł nareszcie, na fali odwilżowych rozliczeń, napisać kilka słów prawdy o spustoszeniu, jakie mechaniczne naśladowanie wzorców sowieckich poczyniło w warsztacie tych twórców, którzy nie będąc socrealistami z przekonania czy z cynicznej kalkulacji, zdecydowali się iść na artystyczne kompromisy i włączyć się w główny nurt ideologiczno-polityczny lat 1949–1955. W szkicu Zaległe tomy Różewicza stwierdzał zasadniczą odmienność dwóch etapów tej twórczości – przed cezurą roku 1949 i po niej:

Kto pragnie śledzić niszczycielskie skutki jednego tylko wzorca narzucanego […] wszystkim poetom bez względu na ich indywidualności, kto pragnie ujrzeć skutki gwałtu, na jaki w dobrej wierze sam poeta przyzwolił, ten niechaj czyta dzisiaj kolejne zbiory Różewicza. W sposób klinicznie dokładny i patologicznie doskonały skutki te odnajdzie.

Odnosząc się do tomów poetyckich Pięć poematów, Czas który idzie i Srebrny kłos, krytykował jednak nie tyle samego poetę, ile zarządców kultury, którzy wymogli na twórcach korektę (w przypadku pisarzy ideologicznie „dojrzalszych”) lub rewolucyjną przemianę (w odniesieniu do „mniej wyrobionych” politycznie) w zakresie tematów i metod twórczych. „Byłoby rzeczą głęboko niesprawiedliwą – przekonywał – Różewiczowi samemu, a nie sprawcom, wystawiać dzisiaj rachunek za poczucie zażenowania i wstydu, jakie ogarnia latem 1956 przy czytaniu tych zbiorów” (Wyka 1977: 104). Trzy książki poetyckie z lat 1950–1955, przede wszystkim Czas który idzie, nazywał „klinicznym preparatem” i zacytowawszy fragment jednego z wierszy („Odwróćmy od przeszłości nasze puste oczy. Nad nami gołąb biały w świetle piórka moczy.”), konstatował ironicznie: „To nie rymowanka z «Płomyczka». To także Różewicz” (Wyka 1977: 105).

 

wtorek, 17 maja 2022

Dialogi Czesława Miłosza i Tadeusza Różewicza

 

[...] Znając te fragmenty niemal na pamięć, od razu pojąłem sens tytułu, który wybrał Emil Pasierski: Braterstwo poezji. Więcej – skłonny byłem go uznać za niewystarczający, bo (tak myślałem) nie wychodzi on (dlaczego?) poza pisarski wymiar spotkania dwóch wielkoludów naszej literatury.


Po lekturze całości – zrozumiałem. Albowiem (nie potrafię pozbyć się tego wrażenia) owa znakomicie zestawiona, wzorcowa pod względem edytorskim, zaopatrzona w wieloaspektowe objaśnienia i komentarze księga, poprzedzona w dodatku obszernym wstępem (prawda: tu i ówdzie – zapewne ze względu na niedostatek historycznoliterackiego „konkretu
– przeobrażającym się w jakąś quasi-antologię cytatów i komentarzy do nich), ten okazały tom – gdy spoczywa w księgarskiej witrynie – zapowiada więcej niż ofiarowuje. Jakby stać się mógł zaledwie kolejną ilustracją słynnej Różewiczowskiej formuły: 'zawsze fragment'.

Chciałbym być dobrze zrozumiany: nie jest to zarzut pod adresem pomysłodawcy, redaktora, nakładcy czy autora przedmowy. Oni wykonali swoją pracę jak należy, ba – z naddatkiem.

Winni są... Czesław Miłosz i Tadeusz Różewicz. [...]

 

Pełen tekst poświęcony książce Braterstwo poezji. Korespondencja, wiersze i inne dialogi. 1947-2013 (red. Emil Pasierski) dostępny jest na stronie miesięcznika "Twórczość" ==> CZYTAJ.

poniedziałek, 16 maja 2022

O nieznanym debiucie prasowym i innych tekstach nastoletniego Różewicza

 

W bieżącym numerze "Twórczości" m.in. artykuł o wczesnych tekstach Tadeusza Różewicza.

Z fragmentem można się zapoznać TUTAJ, całość w wydaniu papierowym.

 


 


 

czwartek, 12 maja 2022

Pierwszy "oświęcimski" tekst Różewicza



 Z czwartym ogniwem cyklu Cokolwiek daléj można się zapoznać na stronie miesięcznika "Twórczość" ==> CZYTAJ.

 



piątek, 29 kwietnia 2022

Tadeusz Różewicz: Teksty odzyskane

 
 

 

Kilkadziesiąt niepoetyckich tekstów Tadeusza Różewicza – nigdy niepublikowanych w książkach, zapomnianych, niedostępnych lub znanych jedynie „ze słyszenia”. Od nieodnotowywanego w bibliografiach prasowego debiutu piętnastoletniego ucznia gimnazjum im. Feliksa Fabianiego w Radomsku po „ostatni wywiad” oraz nieformalny testament zapisany przez poetę na skrawku papieru. Historia nowoczesności i ponowoczesności – od lat trzydziestych XX wieku po rok 2013 – odciśnięta w prozie fabularnej i reportażowo-itineraryjnej, w wypowiedziach programowych i autokomentarzach, we fragmentach dramatu i noweli filmowej, w zapiskach krytycznoliterackich i w próbie osobistej teorii fotografii, w przemówieniach, humoreskach i urywkach dziennika. Licząca przeszło 200 stron opowieść o życiu człowieka prowincjonalnego, który postanowił stać się jednym z najważniejszych pisarzy współczesności i zamiar swój zrealizował.




 

niedziela, 3 kwietnia 2022

"Teksty odzyskane" T. Różewicza - okładka

 

Prace redakcyjno-korektorskie zakończone. Jutro książka idzie do druku.

Oto jak będzie wyglądał front okładki. 

 



wtorek, 28 grudnia 2021

Rozmowy w drodze. Posłowie do książki "Odwrócona strefa" [Karpowicz/Różewicz]


Cały tekst do przeczytania na stronach Biura Literackiego ==> CZYTAJ.

– Tymek?!

– Tadzio?!

Takie okrzyki rozbrzmiewają 1 lipca 2000 roku u wejścia do „Samotni” nad Małym Stawem w Karkonoszach. Jest sobotnie przedpołudnie, właśnie otwarły się drzwi schroniska. Tymoteusz Karpowicz rusza na szlak, Tadeusz Różewicz stoi na zewnątrz.

Owo zaskakujące dla obu stron spotkanie opisał Jan Stolarczyk, wówczas redaktor naczelny Wydawnictwa Dolnośląskiego, wydawca obu poetów.

W ostatnim roku XX wieku Tymoteusz Karpowicz po raz drugi po niemal trzech dekadach emigracji odwiedził Polskę. W 1973 roku wyjechał na stypendium do Stanów Zjednoczonych i zdecydował się zostać na Zachodzie. We Wrocławiu mieszkał od 1949 roku – niemal ćwierć wieku. Różewicz sprowadził się do miasta nad Odrą w roku 1968. Mieli pięć lat, by jako tako się poznać. Była po temu sposobność – Karpowicz pracował jako redaktor działu poezji w miesięczniku „Odra”, Różewicz zaś drukował w „Odrze” od samego początku jej istnienia, od czasów, kiedy była jeszcze tygodnikiem (1958–1961).

30 czerwca 2000 roku z Wilczej Poręby na obrzeżach Karpacza Stolarczyk i Karpowicz wyruszają na Śnieżkę. Pomysł eskapady wyszedł od Karpowicza, podczas jednej z długich rozmów telefonicznych między Wrocławiem a Chicago. Autor wydanych niedawno Słojów zadrzewnych zażyczył sobie trampek, a wydawca (choć pełen wątpliwości, czy obuwie to sprawdzi się na górskich ścieżkach) spełnił jego życzenie – kupił dwie pary takich butów, produkcji koreańskiej.

wtorek, 14 grudnia 2021

Tadeusza Różewicza wiersze fantomowe


 W opublikowanej na łamach „Życia Literackiego” w sierpniu 1954 roku dyskusji na temat poezji Tadeusza Różewicza, w której udział wzięli Adam Włodek, Henryk Vogler, Jan Bolesław Ożóg, Jerzy Zagórski i Julian Przyboś, ostatni z wymienionych twórców, nieformalny patron tużpowojennego sukcesu autora Niepokoju i Czerwonej rękawiczki, sformułował bodaj najczęściej cytowaną opinię dotyczącą sposobu, w jaki młody poeta urodzony w Radomsku zdobył sobie miejsce na krajowym parnasie literackim. „Są poeci – mówił – którzy długo dobijają się u wrót poezji o swoją muzę, długo jąkają swoją prawdę, dla której nie mają języka, i są poeci, którzy jak Minerwa z głowy Jowisza wyskakują zupełnie zbrojni. Z debiutujących po wojnie jeden jedyny poeta wystąpił w pełnej zbroi swej wyobraźni. To był właśnie Różewicz. [...] Był to od razu zdumiewająco dojrzały głos generacji”1.

 

środa, 22 września 2021

Korekta twarzy. Rozmowa anonsująca "Wiersze odzyskane" Tadeusza Różewicza

 


Artur Burszta:
Rozmawiamy tego samego dnia, kiedy udało się nam zamknąć prace nad Wierszami odzyskanymi Tadeusza Różewicza, a książka trafiła do drukarni. Radość jest wielka, bo udało się zrealizować pomysł, z którym chodziłem od kilku lat, czyli zebranie niepublikowanych w książkach wierszy pana Tadeusza. Głównie za Twoją sprawą, Przemku. Dziękuję Ci za te kilka miesięcy pracy. I cieszę się na kolejne, bo to nie koniec, o czym jeszcze będzie tutaj mowa.

czwartek, 2 maja 2019