wtorek, 14 grudnia 2021

Tadeusza Różewicza wiersze fantomowe


 W opublikowanej na łamach „Życia Literackiego” w sierpniu 1954 roku dyskusji na temat poezji Tadeusza Różewicza, w której udział wzięli Adam Włodek, Henryk Vogler, Jan Bolesław Ożóg, Jerzy Zagórski i Julian Przyboś, ostatni z wymienionych twórców, nieformalny patron tużpowojennego sukcesu autora Niepokoju i Czerwonej rękawiczki, sformułował bodaj najczęściej cytowaną opinię dotyczącą sposobu, w jaki młody poeta urodzony w Radomsku zdobył sobie miejsce na krajowym parnasie literackim. „Są poeci – mówił – którzy długo dobijają się u wrót poezji o swoją muzę, długo jąkają swoją prawdę, dla której nie mają języka, i są poeci, którzy jak Minerwa z głowy Jowisza wyskakują zupełnie zbrojni. Z debiutujących po wojnie jeden jedyny poeta wystąpił w pełnej zbroi swej wyobraźni. To był właśnie Różewicz. [...] Był to od razu zdumiewająco dojrzały głos generacji”1.

 

środa, 22 września 2021

Korekta twarzy. Rozmowa anonsująca "Wiersze odzyskane" Tadeusza Różewicza

 


Artur Burszta:
Rozmawiamy tego samego dnia, kiedy udało się nam zamknąć prace nad Wierszami odzyskanymi Tadeusza Różewicza, a książka trafiła do drukarni. Radość jest wielka, bo udało się zrealizować pomysł, z którym chodziłem od kilku lat, czyli zebranie niepublikowanych w książkach wierszy pana Tadeusza. Głównie za Twoją sprawą, Przemku. Dziękuję Ci za te kilka miesięcy pracy. I cieszę się na kolejne, bo to nie koniec, o czym jeszcze będzie tutaj mowa.

poniedziałek, 13 września 2021

Bohumil Hrabal i Nymburk

 


[fragment rozmowy z Janem Řehounkiem - źródło: "Topos" 2021, nr 3 - do kupienia w salonach EMPiK]

 

Przemysław Dakowicz: Skoro już o tym mówimy... Lata wojny to dla Hrabala czas zdobywania kluczowych życiowych doświadczeń. Od października 1935 studiował na Uniwersytecie Karola w Pradze. Zrządzeniem losu w październiku 1939 roku nie uczestniczył ani w milczącej manifestacji towarzyszącej pogrzebowi Jana Opletala, ani – jak większość studentów – nie został deportowany do Sachsenhausen. Wydarzenia 17 listopada 1939 wspominał w następujący sposób: „Nazajutrz wybrałem się na wydział, wyszedłem po dziesiątej przed południem, a kiedy spojrzałem na schody tego mojego wydziału, czegóż to ja nie zobaczyłem?... Niemieccy żołnierze pędzili po schodach studentów, bili ich po plecach kolbami karabinów, z auli i z korytarzy wybiegali inni przerażeni studenci, i żołnierze zapędzali do podstawionych samochodów wojskowych tych studentów, wciąż nowych i nowych, a potem podniesiono burty, żołnierze wskoczyli... a ja stałem przerażony, gdybym przyszedł o pół godziny wcześniej, spotkałby mnie taki sam los jak tych moich kolegów, samochody ruszyły i słyszałem, jak ci moi uniwersyteccy druhowie śpiewają hymn narodowy: Gdzie jest mój kraj...”[1]. Tak więc na przełomie jesieni i zimy 1939 Bohumil Hrabal zjechał z Pragi do rodzinnego Nymburka. Mógłby pan opowiedzieć, jak wyglądało życie nymburczan w czasach Protektoratu? Kiedy zaczęła się w Nymburku okupacja? Co się tu działo?

 

Jan Řehounek: W środę 15 marca [1939] wkroczyły do Nymburka oddziały niemieckie. Punkt dowodzenia Niemcy urządzili w gospodzie Pod Mostem. Przed każdym ważnym obiektem postawili uzbrojone warty, przebywający w mieście czechosłowaccy żołnierze zostali zdemobilizowani. Pierwszą rzeczą, którą Niemcy zrobili, było przejęcie strategicznie istotnego dworca i warsztatów kolejowych. Oczywiście, okupacja nie obeszła się bez aresztowań i represji, ale Nymburk, z wyjątkiem kolei, nie miał żadnego znaczenia. Tak więc nymburczanie żyli, by tak rzec... w napiętym spokoju.

 

sobota, 28 sierpnia 2021

"Miasteczko pod specjalnym nadzorem" - rozmowa z Janem Řehounkiem

 

W najnowszym numerze dwumiesięcznika literackiego „Topos” pierwsza część długiej rozmowy z Janem Řehounkiem o Bohumilu Hrabalu i jego „miasteczku, w którym czas się zatrzymał”.

 


Jan Řehounek – ur. 1955 r. w Českiej Lípie. Gdy miał sześć lat, jego rodzina przeprowadziła się do Nymburka. Pracował m.in. jako elektryk, instruktor w domu kultury, a po roku 1989 jako dziennikarz w prasie regionalnej. Był redaktorem naczelnym tygodników „Nymbursko” i „Polabské listy” oraz miesięcznika „Středočeské listy”. W latach 80. działał w amatorskim teatrze, później pisał również teksty dramaturgiczne. Jest autorem szeregu przewodników turystycznych i opracowań dotyczących historii Nymburka, Połabia i okolic. Wydał wiele książek, przede wszystkim z zakresu literatury faktu i literatury dla dzieci – m.in. publikacje: Bohumil Hrabal a jeho městečko, kde se (bohužel) nezastavil čas (1998), Jak šly nymfy do důchodu – příbeh knihy Bohumila Hrabala „Harlekýnovy milióny” (2015), Nymburkem ve stopách Bohumila Hrabala (2017), Kerskem ve stopách Bohumila Hrabala (2017), Světlezelené chvilky s Hrabalem (2019). Jest współzałożycielem Stowarzyszenia Przyjaciół Starego Nymburka oraz Klubu Czytelników Bohumila Hrabala. Redaguje i wydaje pisma „Kaplanka” i „Nymburský pábitel” (72 numery, poświęcone w całości życiu i twórczości autora Pociągów pod specjalnym nadzorem).



czwartek, 26 sierpnia 2021

Teksty w antologiach "Toposu"



Ukazały się cztery książkowe antologie zawierające najważniejsze z tekstów opublikowanych na łamach istniejącego już niemal trzy dekady dwumiesięcznika literackiego "Topos".

Wdzięczny jestem za to, że autor wyborów, redaktor naczelny "Toposu" Krzysztof Kuczkowski, zdecydował się włączyć do kolejnych antologii:

 

poniedziałek, 23 sierpnia 2021

"Separatka" - więzienny wiersz Jana Zahradníčka

 [źródło: „Topos” 2021, nr 2, s. 58–59]

 



Jan Zahradníček

 

Separatka

 

Mam sąsiadów po prawej i sąsiadów po lewej. 

Jak również pod nogami i nad głową. Tak blisko

a cóż za przepaści między nami tych stropów, tych ścian.

 

Jesteśmy każdy sam.

Kropla z huczącej rzeki wszechrzeczy.

A gdy do siebie stukamy,