poniedziałek, 22 czerwca 2020
piątek, 19 czerwca 2020
środa, 6 maja 2020
Debata o "politycznym" Juliuszu Słowackim
Juliusz Słowacki: Poeta, prorok czy polityk?
W
dyskusji udział wzięli:
-
prof. Marek Cichocki (Collegium Civitas oraz Centrum Europejskie w
Natolinie),
-
prof. Marek Troszyński (Instytut Badań Literackich PAN),
-
dr Przemysław Dakowicz (Zakład Literatury XX i XXI w. –
Uniwersytet Łódzki).
Debatę
online moderował Tomasz Herbich z Teologii Politycznej.
poniedziałek, 2 marca 2020
Czeski numer dwumiesięcznika literackiego "Topos"
„TOPOS“
2020, nr 1
W
numerze m.in.:
JOSEF
KROUTVOR, Klucz
poezji,
przeł. Przemysław DAKOWICZ
BOHUMIL
HRABAL, Jak
człowiek zostaje pisarzem,
przeł. Przemysław DAKOWICZ
Kwestionariusz
Hrabalowski.
Fragmenty wywiadów z BOHUMILEM HRABALEM, przeł. Przemysław
DAKOWICZ
JAN
ZAHRADNÍČEK, Ostatnia
róża;
Pragnienia;
Bujna
nędza,
przeł. Andrzej BABUCHOWSKI
ANDRZEJ
BABUCHOWSKI, O
strażniku, który ratował wiersze
MILOŠ
DOLEŽAL, „Na
przekór dotkliwej beznadziei srebrny lipień płynie pośród
głębi”,
przeł. Andrzej BABUCHOWSKI
JOSEF
MLEJNEK, Nagle
nie mieliśmy, gdzie głowy złożyć.
Rozmowa z Janem Jakubem ZAHRADNÍČKIEM, synem autora Znaku
mocy,
przeł. Andrzej BABUCHOWSKI
MILOŠ
DOLEŽAL, Historia
(I);
Czołgista;
Pavel
Janský, Józef Czapski, Jan Čep,
przeł. Przemysław DAKOWICZ
Życie
na polu minowym.
Rozmowa z Milošem DOLEŽALEM, przeprowadzona w maju 2019 i
spuentowana w styczniu 2020 roku. Rozmowę przeprowadził i
przetłumaczył Przemysław DAKOWICZ
JIŘÍ
ČERVENKA, Ścieżką
z Šatova;
Na
Výrovku;
Dies
irae;
W
szpitalu,
przeł. Karol
MALISZEWSKI
Mimochodem
parę wierszy. Z Jiřím ČERVENKĄ, poetą, tłumaczem,
wędrowcem, rozmawia Artur NOWACZEWSKI
JOSEF
KROUTVOR, Hołd złożony Josephowi Rothowi, przeł.
Przemysław DAKOWICZ
ARTUR
NOWACZEWSKI, „Nie mogłem więc pominąć jego śladów w tej
krainie”. Kilka uwag o sztuce reportażu Miloša Doležala
PRZEMYSŁAW
DAKOWICZ, Z
dobranocek dla Hrabala
środa, 26 lutego 2020
"Nowe Książki" 2020, nr 1
Otwarcie na dialog. Z Przemysławem Dakowiczem rozmawia prof. Zbigniew Chojnowski, "Nowe Książki" 2020, nr 1
W
polszczyźnie domowi się Twoja fraza: Bo „«Łączka» to Polska.
/ Bo Polska to «Łączka»”. Czy to jest jakaś istotna formuła
całościująca zarówno Twojej twórczości poetyckiej oraz
eseistycznej, jak i literaturoznawczej?
Z całym szacunkiem – nie sądzę, by jakakolwiek fraza pochodząca z literatury była dziś w stanie osadzić się w języku. Słowo pisane, jeśli nie zostało zwielokrotnione przez multimedialne przekaźniki, wypromowane przez najgłośniejsze nagrody, przemielone w młynach promocji elektroniczno-obrazkowej – nic już nie znaczy. Jak widzę miejsce własnych książek w tej układance? Jeśli brać pod uwagę liczbę sprzedanych egzemplarzy, jest to jedno z miejsc ostatnich. Zbiory poetyckie znajdują przeciętnie kilkuset odbiorców. Wyjątkiem była tu rzeczywiście Łączka, mająca dwa wydania, drugie z dołączoną do książki płytą z kompozycjami Mikołaja Hertla.
Jeśli
zaś idzie o doświadczenie związane z kwaterą Ł na Powązkach
(nazywaną
„Łączką”, bo w późnych latach czterdziestych i wczesnych
pięćdziesiątych, kiedy w tajemnicy zwożono tam ciała
zamordowanych w więzieniu na Mokotowie,
był to porośnięty trawą i zielskiem teren poza cmentarzem) –
określiłbym je dziś jako formacyjne, bo znacząco wpłynęło na
kształt mojej świadomości, nie tylko obywatelskiej, lecz także na
postrzeganie miejsca kultury i literatury w obrębie wszystkich
procesów społecznych, w których uczestniczymy i które
współtworzymy. Zaczęło się, jak zawsze, od lektur. Nie pamiętam,
co było pierwsze, jaki był ten najwcześniejszy ślad „Łączki”.
Zdaje się, że powieść Na stracenie Janusza
Krasińskiego, ze świetnym opisem celi kaesowców w więzieniu na
Mokotowie. Czy to wtedy po raz pierwszy dowiedziałem się czegoś o
Dekutowskim-„Zaporze”, o Witoldzie Pileckim? Nie jestem pewien.
Ważne były jakieś filmy dokumentalne z lat 90., ale przede
wszystkim niezwykły reportaż-dziennik Małgorzaty Szejnert Śród
żywych duchów,
opis prywatnego śledztwa autorki, prowadzonego w przededniu
Okrągłego Stołu, w cieniu morderstwa, którego ofiarą padł ks.
Stefan Niedzielak. Książka Szejnert wiele pozwoliła mi zrozumieć,
otworzyła moją wyobraźnię. Na końcu tej drogi była zaś praca w
charakterze wolontariusza podczas prac wykopaliskowych na „Łączce”,
w zespole prof. Krzysztofa Szwagrzyka. Wszedłem do wnętrza grobu.
Wszystko mogłem zobaczyć na własne oczy. Trzymałem w rękach
kości, które nigdy nie miały zostać odnalezione.
Ciekawe, że tom poetycki
Łączka powstał
jakby niezależnie od tego konkretnego doświadczenia biograficznego,
w przestrzeni, w której równie ważne co wydarzenia historyczne są
kody kultury – symbole, metafory, gatunki literackie i konwencje.
Słowem – najpierw przyszły wiersze, dopiero potem faktyczne –
na poziomie somatycznym – dotknięcie kwatery Ł, moja powązkowska
katabaza. Niektórzy krytycy chcieli widzieć w tych wierszach wyraz
uwikłania w politykę czy ideologię, ale to nie tak, zupełnie nie
tak. Może w głowach odbiorców książki takie jak Łączka,
Teoria wiersza polskiego,
po trosze także obie części Afazji
polskiej,
muszą się oderwać od bieżącego kontekstu, by były czytanie sine
ira et studio?
Szkoda tylko, że ironiczne pytanie, które w drezdeńskich Dziadach Jeden z Młodzieży zadaje Literatowi I - jak długo trzeba czekać? - wciąż pozostaje aktualne. To już niemal dwieście lat...
Co
autor podpowiedziałby czytelnikowi swoich książek?
Prosiłby
przede wszystkim, by oceniając literaturę, czytelnik posługiwał
się kryteriami literackimi. By zechciał dostrzec, że Łączkę
poprzedza
motto z Leśmiana, że co najmniej Ballada
o biegnących piekarzach i
Topiel z
tego tomu są wierszami z Leśmianowską Łąką
dialogującymi,
a autor prowadzi rozmaite gry z tradycją, konfrontując najgłębszą
powagę z najbardziej żrącą ironią. W ogóle Teorię
wiersza polskiego i
Łączkę najlepiej
byłoby czytać równolegle, jako wzajemnie dopełniające się
części jednej poematowej całości, której przedmiotem nie jest
jedynie historia najnowsza, lecz również sposób, w jaki
indywidualne przypadki ludzkie przemieniają się (lub nie) w
składowe losu zbiorowego, to znaczy: ulegają (lub nie)
przetworzeniu w kulturę.
Jeśli
napisałem, że „Łączka” to Polska,
chciałem dać do zrozumienia, że na tym obszarze Europy, w którym
mieszkam, podstawowym doświadczeniem XX wieku jest absurdalna
śmierć, sprowadzająca człowieka do roli nic nie znaczącej liczby
w statystycznym równaniu. Myślę tutaj zarówno o likwidacji elit
intelektualnych II Rzeczypospolitej, o przeprowadzonej przez
komunistów w pierwszych latach powojennych anihilacji podziemia
niepodległościowego, jak i o koszmarze Holokaustu, o którym w tej
części Europy wciąż powinniśmy mówić.
Kluczową
sprawą u Ciebie jest postpamięć. Twój sposób prowadzenia słów
potwierdza prawidłowość, że świadkowie horrendalnych przeżyć i
przejść zazwyczaj nie są w stanie ich w pełni opisać, a co
dopiero zrozumieć. Czynią to twórcy nawet nie następnego, ale
któregoś kolejnego pokolenia. Homer nie uczestniczył w bojach o
Troję. Człowiek z żywą traumą jest sparaliżowany językowo,
wyobraźniowo, etycznie. Po prawie 80 latach od wydarzeń, chociażby
na sokalskim moście na Bugu we wrześniu 1939 roku, Ty w sobie
budzisz tę całą przeszłość, jesteś w stanie ją ogarnąć.
Kategoria
postpamięci pojawia się w tekstach Marianne Hirsch, amerykańskiej
badaczki zajmującej się narracjami holokaustowymi. Niemal dokładnie
w czasie, kiedy rozmawiamy, na cmentarzu żydowskim w Grybowie
niedaleko Nowego Sącza odbywa się uroczystość odsłonięcia
tablic upamiętniających grybowskich Żydów. Miałem honor
uczestniczyć w jednej turze prac porządkowych na tym cmentarzu –
wycinaliśmy krzewy i drzewka porastające teren, usuwaliśmy ciernie
i chwasty, by spomiędzy nich wychynęły macewy. Działania
przywracające pamięć podejmują tam od lat Kamil Kmak i Dariusz
Popiela. Chcę tu powiedzieć, że doświadczenie kwatery Ł
otworzyło mnie na nieznane, pozwoliło zrozumieć, jak wiele
ludzkich historii musi znaleźć drogę do naszej świadomości. Po
ośmiu dekadach od wybuchu II wojny światowej zyskują one
przynależne im miejsce w kulturze – i jest to prawidłowość
znana badaczom. Jan Assmann właśnie
granicę osiemdziesięciu lat uważa za linię dzielącą pamięć
komunikatywną od pamięci kulturowej. Kiedy odchodzą ostatni
bezpośredni świadkowie i uczestnicy wydarzeń historycznych,
przeszłość zostaje niejako uwolniona, by mogła ją wchłonąć
kultura. Zamiast relacji i sprawozdania z pierwszej ręki,
najczęściej w postaci oral history,
otrzymujemy ich literackie przetworzenie.
Mnie
zaciekawia, że jesteś poszukiwaczem ciągłości żywej,
dotykalnej, odczuwalnej w przestrzeni codziennej – nie tej
wykoncypowanej, lecz tej, która właśnie nie byłaby drogą do
intelektualnego nadużycia, nie dawałaby się zawłaszczać przez
ideologię, doraźne sprawy egzystencji i polityki.
Zawsze
starałem się mówić o tym, co egzystencjalnie dotyka mnie samego.
Mówię „starałem się”, bo dziś nie piszę. Rytm wydawniczy na
to nie wskazuje – Boże klauny wyszły
w 2014, Ćwiczenia duchowne
w 2016 roku, a na przełomie 2018 i 2019 ukazała się Nauka
znikania,
pięciusetstronicowy tom zbierający niemal wszystkie wiersze i
rozmowy. Ale prawda jest nieubłagana: ostatni
tekst poetycki powstał przeszło sześć lat temu.
Udzielanie
siebie jednej formie pisarstwa zamyka drugą. Pisanie książek o
literaturze trudno pogodzić z tworzeniem wierszy.
To
jest wielka tajemnica, kiedy poezja odchodzi. Niewykluczone, że
jestem już byłym poetą, że stan poetycki nie powróci. A było to
najgłębsze z pisarskich – może także: życiowych –
doświadczeń, z niczym nieporównywalne. Krytyka literacka,
eseistyka, hermeneutyka historyczna, literaturoznawstwo, czy nawet
proza o charakterze quasi-fabularnym
– nic nie może się równać z pisaniem poezji. Gdy pracowałem
nad Teorią wiersza polskiego,
bywało, że jednego dnia powstawało kilka tekstów – jakby
dyktował je jakiś donośny głos. Podstawowe wiersze, które
składają się na tę książkę, napisałem w ciągu sześciu dni.
Nieco podobnie, choć nie tak intensywnie, było z Bożymi
klaunami i z
Łaczką.
Cierpisz?
Jest
we mnie rodzaj żalu. Tęsknoty. Lecz z każdym rokiem coraz mniej.
Jakbym oddalał się od źródła dźwięku i wchodził w ciszę.
Jedźmy, nikt nie woła...
Kalendarium życia kulturalnego Łodzi w roku 1945
niedziela, 29 września 2019
Wiersze i tekst programowy w "Nowym Napisie"
Aby przeczytać tekst, należy kliknąć w wybrany link:
"Poezja to skomplikowany system impulsów" [wypowiedź programowa]
niedziela, 9 czerwca 2019
Wrocław, 10.06.2019: wykład na Uniwersytecie Wrocławskim i spotkanie autorskie
15:00, Wydział Filologiczny UWr, pl. Nankiera 15, sala 26 - wykład Różewicz i Bonhoeffer. Dialogi z tradycją
18:00, Klub Muzyki i Literatury, pl. Kościuszki 10 - spotkanie autorskie, zatytułowane Nauka znikania (prowadzenie: p. prof. Dorota Heck, UWr)
Serdecznie zapraszam!
Etykiety:
Nauka znikania,
spotkania autorskie,
wykłady
środa, 5 czerwca 2019
Telewizyjna rozmowa o twórczości Czesława Miłosza
["W powiększeniu", TVP 3, prowadzenie: Jakub Moroz, Mateusz Werner; udział biorą: Tomasz Garbol (KUL), Przemysław Dakowicz (UŁ)]
Program, trwający 66 minut, można obejrzeć TUTAJ.
Fragment prozy w "Almanachu Prowincjonalnym"
W nowym numerze "Almanachu Prowincjonalnego", pisma literackiego ukazującego się w Raciborzu, opublikowany został fragment prozy zatytułowany Na morzu, na lądzie. (Z dobranocek dla Hrabala).
piątek, 3 maja 2019
O Josefie Toufarze - warszawskie spotkanie z Milošem Doležalem
Spotkanie odbędzie się 7 maja o g. 19:00 w Mazowieckim Instytucie Kultury w Warszawie.
Więcej informacji TUTAJ.
Serdecznie zapraszam.
Fotografie z warszawskiej promocji książki Miloša Doležala Jakby nam już dzisiaj przyszło umrzeć. Dramat życia, kapłaństwa i męczeńskiej śmierci ks. Josefa Toufara, udostępnione przez Mazowiecki Instytut Kultury, można obejrzeć TUTAJ.
Etykiety:
Czechy,
Doležal,
literatura czeska,
rozmowy,
Toufar
czwartek, 2 maja 2019
Wykład "Bonhoeffer i Różewicz. Nauka chodzenia" w Centrum Dialogu im. Marka Edelmana
Wykład, wygłoszony w 74. rocznicę śmierci Dietricha Bonhoeffera, rozpoczyna się ok. 12. minuty nagrania.
piątek, 22 marca 2019
Grybów. Porządkowanie cmentarza żydowskiego
Cztery godziny spędzone na cmentarzu żydowskim w Grybowie. Prace porządkowe - wycinanie krzewów i drzewek, odsłanianie macew. Spotkanie z niezwykłymi ludźmi z Nowego Sącza, Jasła, Grybowa i okolic. Kilka słów zamienionych m.in. z Kamilem Kmakiem oraz Dariuszem Popielą, nowosądeczaninem i olimpijczykiem, którego fundacja dba o pamięć o żydowskich mieszkańcach południowej Polski (zobacz: Ludzie, Nie Liczby).
Niżej nieco fotografii i film, które pokazują wygląd cmentarza ok. dziesiątej rano, gdy zaczynaliśmy w kilka osób, oraz po czternastej, kiedy większość dzisiejszych prac była już wykonana (około godziny trzynastej przybyli uczniowie ze szkoły w Siołkowej, którzy dopomogli w przenoszeniu drewna).
niedziela, 17 marca 2019
Audycja w Czeskim Radio [SŁUCHAJ]
W niedzielę 17 marca, o g. 17:00 Czeskie Radio Wełtawa (Český Rozhlas Vltava), odpowiednik naszej Dwójki, nadało audycję Łączka/Diablice – opartą na poezji i prozie Miloša Doležala i Przemysława Dakowicza.
Audycji można wysłucha TUTAJ [link aktywny przez 6 dni].
scenariusz - Miloš Doležal
słowo komentarza i tłumaczenie wierszy na język czeski – Josef Mlejnek;
występują – Ivan Řezáč, Jan Holík, Jan Maléř;
reżyseria – Jakub Doubrava.
Teksty czytane w audycji pochodzą z książek M. Doležala Ezechiel w pokrzywach i Przemysława Dakowicza Kwatera zmartwychwstałej pamięci.
Dziękuję Milošovi i wszystkim Osobom zaangażowanym w przygotowanie audycji.
-----------------------------------------------
Miloš Doležal doprowadził do ekshumacji z pola cmentarnego na praskich Diablicach szczątków ks. Josefa Toufara, zamęczonego przez komunistów.
Niedawno ukazało się polskie wydanie książki M. Doležala o J. Toufarze – Jakby nam już dzisiaj przyszło umrzeć. Dramat życia kapłaństwa i męczeńskiej śmierci czyhoskiego proboszcza ks. Josefa Toufara
Niedawno ukazało się polskie wydanie książki M. Doležala o J. Toufarze – Jakby nam już dzisiaj przyszło umrzeć. Dramat życia kapłaństwa i męczeńskiej śmierci czyhoskiego proboszcza ks. Josefa Toufara
środa, 6 marca 2019
Radio: audycja nt. książek "Lustra tradycji" i "Nauka znikania"
Etykiety:
Lustra tradycji,
Nauka znikania,
radio,
rozmowy
sobota, 9 lutego 2019
Dwójka: audycja o książce "Adam Mickiewicz odjeżdża na żółtym rowerze" J. M. Rymkiewicza
Audycji z udziałem prof. M. Woźniak-Łabieniec, prof. M. Sokołowskiego, dr. G. Marca i dr. P. Dakowicza można wysłuchać TUTAJ.
poniedziałek, 28 stycznia 2019
Topoici w Bydgoszczy - zaproszenie na spotkanie autorskie
Etykiety:
Konstelacja Toposu,
spotkania autorskie,
Topoi
środa, 23 stycznia 2019
"Nauka znikania". Zapowiedź nowej książki
Zapewne w przyszłym tygodniu do księgarń trafi liczący 512 stron tom
Nauka znikania. Wiersze i rozmowy z lat 2006-2018.
NIEMAL
WSZYSTKIE
WIERSZE I ROZMOWY PRZEMYSŁAWA DAKOWICZA – ZEBRANE W JEDNYM TOMIE.
Teksty
z książek poetyckich Albo–Albo,
Place zabaw ostatecznych,
Teoria wiersza polskiego,
Łączka,
Boże klauny,
Ćwiczenia duchowne. Poematy.
Wśród
rozmówców: Tomasz Burek, Jarosław Marek Rymkiewicz, Jan
Stolarczyk, Wojciech Kass, Barbara Schabowska, Robert Rutkowski i
Maciej Robert.
Poezja
współczesna domaga się wyjścia na przepustkę
najsampierw
idą nogi dwa patyki na pół
dzielone
stawem kolanowym następnie
minispódniczka
korpus i ramiona zwieńczone
jedno
papierosem drugie telefonem komórkowym
właściwie
biegną nie idą konstrukcja ludzka
poruszająca
się zbyt szybko by mogła być
prawdziwa
a jednak! czterdziestoletnia baba
z
głosem nastolatki plująca paznokciami „mówię
ci
jem normalnie” a gdy nadchodzi pora
ważenia
ukradkiem wpycha kamienie w majtki
[z
tomu Boże
klauny]
Skoro
już jesteśmy przy nazwiskach współczesnych proroków, na
chybił-trafił: Baudrillard, Derrida, Deleuze, Lyotard… Nasi
literaturoznawcy bardzo lubią te wszystkie imaginaria pojęciowe.
No, nie udawajmy, że nie przejawiam żadnej skłonności w tym
kierunku… W kontekście symulakrów i symulacji proszę zajrzeć do
szóstej części Ćwiczonego, w ogóle cały poemat
poświęcony jest owemu splotowi zagadnień: języka, rzeczywistości,
metafizyki, wiary. Podobnie w Wyrzygnąć (podtytuł: Traktat
o całości). A schizoanaliza, a kłącze, a para pojęć:
krytyka i klinika? Wszystko to Pan u mnie znajdzie – oczywiście,
przede wszystkim w „schizofrenicznym” dyptyku Boże
klauny/Ćwiczenia duchowne. Nawet Teoria wiersza
polskiego jest projektem rizomatycznym… [...]
Po
drugiej stronie tego wszystkiego jest świadomość, że niemal każdą
z uprzywilejowanych koncepcji filozoficznych współczesności dałoby
się uznać za rodzaj „nakładki”. Nakładki na co? Na nicość?
Co jest niżej, pod spodem? Ten oszalały świat jest moim światem,
bo nieustannie rozbija (i na powrót scala) moją świadomość, a
ja, nie odrzucając żadnego z języków (imaginariów pojęciowych),
którymi chcąc nie chcąc mówię (organizuję przestrzeń
wyobrażoną), próbuję pozostać chrześcijaninem, próbuję ocalić
moje pierwotne – rodzinne, biograficzno-historyczne, może nawet, o
zgrozo!, etniczne – zakorzenienie. Ale, wbrew własnej woli (?),
rozpadam się na kawałki i z tej fragmentacji, z tego rozproszenia
nie potrafię się pozbierać.
[fragment
rozmowy z Kamilem Suskiewiczem]
Rok
wydania: 2018
Wydanie: pierwsze
Format: 135 x 205
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-65459-24-4
Wydanie: pierwsze
Format: 135 x 205
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-65459-24-4
Etykiety:
książki,
Nauka znikania,
rozmowy,
wiersze
poniedziałek, 14 stycznia 2019
Subskrybuj:
Posty (Atom)


























